Jak dodać przytulności minimalistycznej aranżacji wnętrza

0

Minimalistyczne wnętrza kuszą prostotą i elegancją. Mają jednak jedną wadę, o której rzadko myśli się oglądając piękne zdjęcia w katalogach – na co dzień mogą wydawać się zimne i nieprzytulne. Jak ocieplić wnętrze w stylu minimalistycznym?

3d rendering interior and exterior design by myself

Skandynawskie meble – prosty kształt, przyjemne materiały

Już na etapie wybierania mebli, możesz postarać się połączyć minimalistyczną stylistykę z przytulnością. Z pomocą przyjdą przede wszystkim skandynawskie meble, które pozbawione są zbędnych ozdób i wymyślnie formowanych elementów. Są za to wykonane z naturalnych materiałów, takich jak bawełna i len, a także drewno – bielone i naturalne w jasnych, ciepłych odcieniach. W ten sposób meble w skandynawskim stylu są jednocześnie minimalistyczne w formie, jak i przytulne ze względu na wrażenie „ciepła” materiałów wykonania.

Welurowa sofa w stylu skandynawskim, ustawiona pośród surowych form stolików i prostych foteli, będzie stanowiła przyjemny kontrast w salonie. Nie tylko nie zaburzy minimalistycznej stylizacji, lecz wręcz ją podkreśli!

Dodatki ocieplające wnętrze

W przypadku dodatków, sprawa ma się jeszcze prościej. To, czego używamy, by nam było cieplej, może też służyć ociepleniu ogólnego wrażenia, jakie robi wnętrze! Dodatków nie musi być dużo, ale ogromne znaczenie ma materiał wykonania. Postaw więc na:

  • koce,
  • narzuty,
  • dywany,
  • futra i skóry,
  • poduszki dekoracyjne.

Zamiast prostego koca z polaru, wybierz pled z naturalnej wełny. Idealnie sprawdzi się np. grubo pleciony koc z wełny czesankowej – wygląda jak zrobiony na gigantycznych drutach i aż chce się go przytulić! Położony na fotelu czy oparciu sofy przełamie minimalistyczną aranżację i doda jej uroku. Szczególnie, jeśli wcześniej nie zdecydowałeś się na meble w skandynawskim stylu i jedynie dodatkami chcesz ocieplić wnętrze.

Nie zapomnij też o poduszkach! W nawet najbardziej minimalistycznym wnętrzu nie może ich zabraknąć. Poduszki dekoracyjne dobierz kolorystycznie tak, by umiejętnie kontrastowały z resztą aranżacji. To znaczy, jeśli całe wnętrze utrzymane jest w bieli i zapełniają je jasne, skandynawskie meble, postaw na mocne akcenty kolorystyczne – żółte lub zielone (ale nie czerwone – wbrew pozorom, czerwień może powodować dodatkowe ochłodzenie stylizacji). Jeśli zaś twoja minimalistyczna aranżacja składa się z szarości i stali w surowym stylu, wybierz delikatne, pastelowe odcienie. Będą dobrze współgrały ze stonowanym charakterem szarości, a jednocześnie np. pudrowy róż czy ciepły turkus, dodadzą jej życia.

Ciepło od podłogi – dywany na przełamanie minimalizmu

Podobną rolę spełnią też plecione lub patchworkowe dywaniki, a także… skóry! Duży, miękki dywan potrafi zmienić wygląd całego pomieszczenia. Nawet jeśli zdecydujesz się na stonowane kolory, współgrające z surowym stylem całej aranżacji, zadbaj o to, by dywan był gruby, zrobiony z naturalnych materiałów i miał ciekawą fakturę. We wnętrzach wyjątkowo surowych (choć nie tylko!), czyli takich, gdzie masz np. betonowe podłogi, ceglane ściany i absolutne minimum mebli ze stali i szkła, ciekawym sposobem na przełamanie konwencji będzie ułożenie przed fotelem zwierzęcej skóry. Oczywiście, nie mamy na myśli misia z głową, lecz raczej ładny kawałek dywanu ze skóry wołowej, o długim włosiu. Taki mocny akcent we wnętrzu nadal zgrywa się z naturalnymi materiałami w nim użytymi, ale też przyciąga wzrok swoją wyjątkową fakturą. Obecnie naturalne i sztuczne skóry można kupić w niemal każdym sklepie z wyposażeniem wnętrz, więc znalezienie idealnej nie powinno być problemem.

Pamiątki i ozdoby – czy mają sens w minimalistycznym wnętrzu?

Jedną z kluczowych zasad aranżacji w stylu minimalistycznym jest to, by niwelować ilość przedmiotów stojących na wierzchu, bibelotów na widoku, ozdób. Jednocześnie są to przedmioty, które sprawiają, że we wnętrzu widać jego domowników. A więc i ciepło zamieszkanego domu. Jak z tego wybrnąć i połączyć przyjemne z minimalistycznym?

Przede wszystkim, wybierz jedno miejsce – np. w salonie – na którym się skupisz. Byle nie był to stolik kawowy przy kanapie, lecz np. ściana bezpośrednio ponad nią lub niewielka konsola dostawiona do ściany. W tym miejscu możesz do woli eksponować zdjęcia rodziny, pamiątkowe drobiazgi i dziecięce rysunki! Pamiętaj tylko, by nie wychodzić poza ten obszar – inaczej ozdoby „rozbiegną” ci się po całym mieszkaniu i jedyne co uzyskasz, to wrażenie bałaganu.

Na ścianie możesz powiesić np. dużą ramę ze sznurkami ułożonymi w kratkę – do tej kraty zwykłymi drewnianymi lub metalowymi spinaczami będziesz przypinać zdjęcia czy rysunki. Z czasem taka „tablica” zacznie przypominać awangardowy obraz. A póki mieścić się będzie w wyznaczonej przez ramę przestrzeni, będzie punktem, na który przyjemnie będzie popatrzeć i powspominać, nie bałaganem. Podobnie może być z toaletką czy konsolą ustawioną w dogodnym miejscu, np. obok wygodnego fotela. Nie przejmuj się wybieraniem ramek na zdjęcia, które będą pasowały do minimalistycznego wnętrza. Taki kącik rodzinnych pamiątek powinien wyglądać spontanicznie, dzięki czemu będzie punktem, do którego ucieka wzrok w poszukiwaniu ciepła i „ludzkiej ręki”, w ogólnie prostym wnętrzu.

Podobne Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here