Muzyka dla naszych uszu

0

Kiedy jesteśmy zdenerwowani albo szczęśliwi, w podróży albo w swoim ulubionym fotelu, żeby się uśmiechnąć lub wzruszyć, sięgamy po ulubioną płytę, oglądamy koncert ciekawego zespołu. Muzyka jest integralnym elementem naszego życia. I to, jak się okazuje, od jego wczesnych dni.

Wiele informacji dociera do nas za pośrednictwem zmysłu słuchu, dlatego badacze poświęcają mu dużo uwagi. Z ich analiz wynika, że dziecko w łonie matki odbiera dźwięki już około 25 tygodnia od poczęcia. Maluszek reaguje ruchami powiek albo delikatnym poruszeniem kończyn.

Instrumenty muzyczne

Początki badań nad pozytywnym wpływem dźwięku na rozwój dziecka to eksperymenty, w których proszono mamy o czytanie na głos krótkich tekstów literackich. Wyniki pokazały, że dzieci po narodzinach rozpoznawały tekst, który wybrała dla nich mama. Idąc dalej, naukowcy zaproponowali analizy z wykorzystaniem materiału muzycznego. Okazało się, że w życiu płodowym zaznajamiamy się z różnymi wzorcami dźwiękowymi, dotyczy to zarówno dźwięku głosu matki jak i dźwięków utworów muzycznych, i rozpoznajemy je po narodzinach. Dzieci półroczne są wrażliwe na takie właściwości muzyki jak rytm czy kontur, rozpoznają melodię nawet jeśli zmienimy jej klucz. W tym samym wieku maluchy potrafią odróżnić kołysankę od piosenki „dla dorosłych”, nawet jeśli utwory pochodzą z odmiennego od ich własnego kręgu kulturowego.

dziewczynka gra na gitarze

Najważniejszy wniosek jaki łączy wszystkie wyniki badań jest następujący: umiejętność rozpoznawania różnych typów melodii rośnie wraz ze wzrostem ilości czasu spędzonego z muzyką! Im częściej dzieci mają kontakt z instrumentami, harmonijnym dźwiękiem, układającym się w melodię, tym większe są ich osiągnięcia w zakresie percepcji słuchowej!

Jednak z słuchania muzyki i muzykowania dzieci i rodziców płynie wiele więcej korzyści niż te, o których pisaliśmy do tej pory. Muzyka poprawia nastrój, zachęca do wspólnego spędzania czasu, skupienia się na budowaniu relacji z dzieckiem. Dźwięki płynące z wieży są doskonałym pretekstem do tańca, podskoków, klaskania, powtarzania rytmu, a więc do rozwijania motoryki dziecka i dbania o własną kondycję! Słuchanie ulubionych melodii warto połączyć z dostarczaniem dziecku innych bodźców, np. zabawą z wielobarwnymi przedmiotami o ciekawej fakturze (woreczki z grochem, duże i małe piłeczki, balony, chustki, szarfy). To doskonały relaks dla całej rodziny i fascynujące pole do dziecięcych odkryć. A to dopiero połowa muzycznego świata. Pozostaje jeszcze możliwość tworzenia muzyki i śpiewania.

chłopiec radosny

Na rynku dostępne są instrumenty przeznaczone specjalnie dla najmłodszych: bębenki, tamburyny, flety, kastaniety, cymbałki, piszczałki, grzechotki…Dla kreatywnych rodziców i opiekunów stoi otworem świat instrumentów robionych samodzielnie z przedmiotów codziennego użytku. Nie bez powodu krążą opowieści o małych dzieciach, które wyciągają z kuchennych szafek garnki i muzykują z pasją! To zaproszenie dla nas dorosłych, żebyśmy dołączyli do zabawy i wspólnie przeżywali pozytywne emocje.

Rozwój w rytmie muzyki klasycznej, jazzu, afrykańskich bębnów czy muzyki ludowej to bodaj najlepsze co możemy zaproponować naszym maluchom. Nawet jeśli w przyszłości nie nauczą się grać na żadnym instrumencie albo nie będą czysto śpiewać, na pewno będą radośniejszymi, bardziej wrażliwymi i ciekawymi świata dorosłymi!

 Kreatywkakreatywka_new

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here