dziecko

rodzice i dziecko
(fem)rodzina dzieci

Jak kochać dziecko?

Kochaj bez założeń Pierwsza zasada dobrej miłości to bezwarunkowość. To w nas – dorosłych musi się zrodzić poczucie, że kochamy dziecko bez względu na to co aktualnie robi, czy i jakie ma osiągnięcia, czy jest grzeczne czy właśnie psoci. Miłość bezwarunkowa to taka, która daje dziecku przestrzeń do rozwoju, pozwala mu eksplorować otoczenie, próbować własnych sił w zmaganiach ze światem. Chyba nie ma gorszego błędu w budowaniu komunikacji z własnym dzieckiem niż powiedzenie mu: jak będziesz niegrzeczny, to nie będę cię kochała/kochał! Jak zaraz nie posprzątasz zabawek, to nie będę cię już kochała/kochał! Takie komunikaty burzą dziecięce zaufanie do rodzica, wprowadzają niepewność i są zapamiętywane na bardzo długo. Nadopiekuńczość to przemoc Takie stanowisko utrzymywane jest od kilku lat przez wielu pedagogów i psychologów dziecięcych. Wyniki badań wskazują, że dzieci, których rodzice przejawiali postawy nadopiekuńcze, mają istotne problemy we wchodzeniu w role społeczne, nie potrafią nawiązywać i utrzymywać relacji interpersonalnych, mają klasyczne objawy wyuczonej bezradności. Te alarmujące dane skłaniają środowisko wychowawców do traktowania zbytniej opiekuńczości jako przejawu agresji wobec dziecka. Dlatego mądra miłość do dziecka to taka, która zapewnia poczucie bezpieczeństwa, ale stawia zadania adekwatne do momentu rozwojowego, w jakim dziecko się znajduje. Rodzic, która ubiera roczne dziecko jest rodzicem troskliwym i skupionym na swoim maluszku. Ale ta sama osoba ubierająca dziecko 5 czy 6-letnie jest już rodzicem wykazującym zachowania nadopiekuńcze. Rozwój małego człowieka wymaga trenowania różnych umiejętność – od czynności codziennych (ubieranie, jedzenie) do czynności bardziej złożonych (samodzielne zaplanowanie działania i wykonanie go). Ustawiczne wyręczanie dziecka w tym, co może zrobić samo, prowadzi do niedostatecznego ukształtowania psychomotoryki dziecka. Szacunek tylko w teorii Współcześnie większość ludzi (niestety jednak nie wszyscy) zdaje sobie sprawę z tego, że dziecko jest wartością w znaczeniu etycznym. Wiemy o tym, że od momentu urodzenia lub od momentu poczęcia – w zależności od wyznawanego systemu wartości –dziecko…

Czytaj...
dzieci inne emocje, stany i uczucia

NIE – bunt dwulatka

Mama postanowiła wykorzystać piękne jesienne popołudnie i wybrała się z dziećmi na spacer. Po drodze zajrzeli na plac zabaw, ulubione miejsce maluchów i ich mam z tej okolicy. Jej uwagę przyciągnął chłopiec, który prowadził rozmowę ze swoim ojcem używając wyłącznie jednego słowa – NIE. Przysłuchując się głośnemu, wyraźnie powtarzanemu: „nie, nie, nie”, mama uśmiechnęła się do siebie. Doskonale pamiętała etap „NIE” swoich dzieci.

Czytaj...
dzieci

Mamy idealne nie istnieją

Bycie mamą to zupełnie nowa bajka. Kalejdoskop różnorodnych emocji, pięknych i wzruszających momentów, ale także czas dużego stresu i presji społecznej. Obliczono, że po urodzeniu dziecka młoda mama musi nauczyć się ponad stu nowych czynności. To prawie tyle, ile trzeba opanować, żeby prowadzić samochód w wyścigu Formuły 1.

Czytaj...
(fem)rodzina dzieci

Sposoby na stymulację mowy dziecka – rymowanki i piosenki dla dzieci

Mowa stanowi bardzo ważny element kształtowania się osobowości dziecka. Służy do porozumiewania się z otoczeniem oraz komunikowania uczuć i emocji. Rozwój mowy u każdego dziecka przebiega inaczej – jest zależny zarówno od psychofizycznego rozwoju dziecka, jak i wpływu środowiska. Dlatego tak ważne jest, aby rodzice jak najwcześniej dbali o odpowiednią stymulację oraz dobieranie odpowiednich zabaw, dostosowanych do wieku i możliwości dziecka. Rozwój mowy dziecka Mało kto zdaje sobie sprawę, że mowa dziecka rozwija się od urodzenia. Już w okresie niemowlęcym powstają deformacje narządów artykulacyjnych, które mają wpływ na późniejsze wady wymowy. Nieprawidłowości w rozwoju wymowy utrwalają się bardzo szybko, bo już w pierwszych latach życia. W wieku 6 lat rozwój mowy jest już zakończony, co powoduje, że w przypadku skierowania dziecka na terapię logopedyczną, może być za późno na uzyskanie trwałych rezultatów leczenia. Dlatego w razie pojawienia się podejrzeń, które mówią o tym, że mowa dziecka nie rozwija się prawidłowo, lepiej nie zwlekać z wizytą u specjalisty. Jak stymulować mowę dziecka? Percepcja słuchowa dziecka kształtuje się poprzez mówienie oraz zachęcanie do opowiadania. Dlatego olbrzymi wpływ ma sposób, w jaki mówi się do malucha. Należy komunikować się z nim wyraźnie i bez pośpiechu. Bardzo pomocne może okazać się opowiadanie obrazkowych historyjek oraz zadawanie dodatkowych pytań, które zachęcają dziecko do mówienia. Milusińscy przepadają za piosenkami, wyliczankami oraz zabawami logorytmicznymi, dlatego nie powinno być problemu z zachęcaniem ich do tego rodzaju aktywności. Dla optymalnego rozwoju mowy, bardzo ważne jest także podawanie dzieciom pokarmów o stałej konsystencji, takich jak surowa marchew, jabłko czy skórka od chleba. Gryzienie oraz żucie również przyczynia się do zwiększenia sprawności aparatu mowy. Krótkie rymowanki oraz piosenki dla dzieci i niemowlaków Na rozwój dziecka bardzo korzystnie wpływa wczesny kontakt z literaturą. Wspólne recytowanie wierszyków lub rymowanek oraz śpiewanie piosenek, to nie tylko świetny pomysł na zabawę, ale także naukę wymawiania…

Czytaj...
dzieci

Jak myśli przedszkolak?

Piotruś, lat 3, przy obiedzie krzyknął do wszystkich zachwycony – „wczoraj idziemy do kina!” . Mama Piotrusia, uśmiechając się serdecznie do swojego zdezorientowanego męża, przytuliła synka ze słowami: „tak Piotrusiu, jutro idziemy do kina”. Malec uradowany pobiegł do swoich klocków, a mama zaczęła się po raz kolejny zastanawiać nad tym, jak bardzo jej sposób myślenia różni się od tego, co dzieje się w głowie Piotrusia. Wszyscy wiemy, że przedszkolaki myślą inaczej niż dorośli. Na czym jednak te różnice polegają? Zacznijmy od tego, że nasze maluchy trochę inaczej postrzegają upływ czasu. Wczoraj, dziś, jutro – cóż to za różnica dla Piotrusia! Dość niejasne są dla niego pojęcia godziny, miesiąca czy – uwaga – chwili. Nie oczekujmy więc, że maluch bezbłędnie zrozumie nasze polecenie – „zrób to za chwilę” lub uspokoi się, gdy powiemy „przyjdę do Ciebie za moment”. Zamiast słynnego „za chwilę” mówmy: zabawki posprzątamy teraz, pobawię się z Tobą piłką jak skończę jeść, czyli – albo działamy tu i teraz albo odnosimy się do konkretnego działania. Nie tylko jednak spojrzenie na czas w myśleniu przedszkolaka zadziwia. Kolejną fascynującą cechą u dzieci w tym wieku jest skłonność do przypisywania cech ludzi zwierzętom i przedmiotom, często nawet „przerzucanie” na nie swoich myśli. A więc „misiu płacze, bo boi się ciemności”, „samochód się spieszy”, a „chomik się obraził i nie chce się bawić”. A my? Jak najbardziej pozwalamy maluchowi na „uczłowieczanie” wszystkiego dookoła. A dodatkowo możemy z tego skorzystać. Jeśli „misiu” źle się czuje, gdy nie ma światła, to może warto porozmawiać z dzieckiem i pozwolić mu wytłumaczyć, dlaczego „z misiem” tak jest. To doskonała metoda, by poznać czasem lęki czy wątpliwości naszej pociechy, ale również – zachęcić ją do czegoś. Może malec chętnie spróbuje nowej zupki, gdy dowie się, jak bardzo smakowała ona misiowi? Intrygujące w myśleniu dziecka, o czym większość z…

Czytaj...