Życie to Taniec….

 

LUCYNA MICHCLCZYSZYN Uczyła się terapii tańcem pracy z ciałem u współczesnych mistrzów;
Poprzez procesy Twórczej Ekspresji u legendarnej mistrzyni Anny Hafprin w The Life Art. W Kaliforni, według metody 5 rytmów Gabrielle Roth, Improwizacji Tańca i Symboliki Ciała według Detlefa Kapperta. Uczennica Mistrza gry na gongu Dona Conreauxa. Masażystka uzdrawiającego masażu Lomi. Bierze udział w cyklicznych spotkaniach warsztatów tantrycznych. Z wykształcenia pedagog – terapeuta profilaktyki psychologicznej.
A oto nasza rozmowa:
RADOŚĆ?
Od zawsze żyję z radością. Cokolwiek robię, robię z pasją, zaangażowaniem
każdej cząstki Siebie, z potężną energią i entuzjazmem. Tak już mam.
Jestem spełniona rodzinnie, biznesowo, zawodowo i mam potężne wyzwania na dalsze życie. Jestem ciągle w drodze.
DROGA?
"Droga to moja druga matka,
Każdy ma swoją ścieżkę,
chociaż boi się przyznać.
Niesie mnie w takie zawilce,
od których robi się to jaśniej,
to ciemniej, a czasem nic nie widać,
a jednak to moja Droga, tu błądziłam,
padałam na kolana i podnosiłam się ,by iść dalej"

 

Idę, moim przewodnikiem jest Radość, Śmiech, Zabawa, Taniec.
PODRÓŻ?
Doświadczam bycia i życia w relacji z mężczyzną od 34 lat, z mężem Janem. Jesteśmy w fascynującej podróży, na ścieżce poszukiwania szczęścia w Małżeństwie Kobieta i Mężczyzna. W ciszy pewnego poranka ,w przepięknym Pensjonacie nad morzem, który stworzyliśmy od podstaw z Janem, córkami Joanną i Mileną oraz ich mężami Danielem i Mariuszem, poczułam tęsknotę w sercu.
TANIEC?
Mój Duch zaczął ze mną tańczyć. Płakałam i tańczyłam, znów jak w dzieciństwie. Poczułam smak wolności, ciało samo prowadziło i pojawiły się dawne nie zrealizowane pragnienia. Tak, chcę pracować dzielić się z ludźmi poprzez to co kocham najbardziej-Taniec.
ROZWÓJ?
Byłam na ścieżce rozwoju osobistego i odkryłam ,że mam dosyć treningów i terapii, gdzie uwalnianie emocji i uczuć odbywało się na drodze medytacji, siedzenia w nieruchomej pozycji, w wielogodzinnym wyciszeniu i modlitwach, pisania afirmacji.
WSŁUCHAJ SIĘ W CIAŁO?
Moje ciało zawsze było mądre, gdy się składało i zabliźniało po traumatycznych wypadkach z zagrożeniem życia. Może ,gdybym uważnie słuchała mądrości swego ciała-przewodnika, moja ścieżka świadomego życia byłaby przyjemniejsza.
CHOROBA?
Gdy intensywnie pracowałam z wybaczanie/2003 rok/,u Jana pojawiły się pierwsze symptomy choroby-raka. Ale wtedy jeszcze nawet nie przeczuwaliśmy, co nas, Jego głównie czeka. Lekarze leczyli prostatę. Ja poszukiwałam innych metod leczenia. Akurat w szkole, w której realizowałam swoje plany z młodości/Profilaktyka Psychologiczna/,miałam zajęcia z muzykoterapii. Było to pierwsze odkrycie, ile poprzez taniec, dotykając tego punktu w ciel można odkryć i uwolnić. Ciało ma pamięć przeszłych zdarzeń. Jeśli są one zepchnięte do podświadomości, blokują uczucia i ciało zaczyna chorować. Ruch pozwala odzyskać kontakt z ciałem i uzdrowić je. Ważne jest słuchanie sygnałów płynących z ciała. Niepokoił mnie pogarszający się stan zdrowia męża. I wtedy wpadła mi w ręce ulotka o obozie sylwestrowym Uzdrawiającego Tańca prowadzonego przez Mateusza Wiszniewskiego. Wpłaciliśmy nawet zadatek, aby energie pracowały do celu. Ale zamiast na obóz, Jan trafił już do szpitala, w styczniu 2004 roku, gdzie odbyła się natychmiastowa operacja z wynikiem-usunięty guz jelita ,z rozpoznaniem rak złośliwy z przerzutami.
TRANSFORMACJA?
Był to najsilniejszy czas transformacji dla wszystkich. Wiara, siła woli Jana, przy wsparciu całej rodziny, przyjaciół znajomych i Pana Boga, zawiodła nas już w sierpniu tego samego roku ,na obóz Terapii Tańcem prowadzonego przez Arteterapeutę z wieloletnim doświadczeniem Mateusza Wiszniewskiego. W niecałe pół roku po operacji, zamiast chemioterapii ,wybrał taniec ,ruch, wschody słońca i pierwotny zapach dzikich Bieszczad. Śmiałym wyborem Jana było przerwanie chemioterapii i pójście za głosem serca, bo zawsze lubił tańczyć. Po drodze było jeszcze spotkanie z szamanem Perry Fosterem. I Duch się wyzwolił -silny
i mądry. Ciało pokazuje, zaprasza do świadomego życia, do rozwoju, do odkrywania swojej Mocy, która daje kreatywność, a jak trzeba uzdrawia. Jan jest zdrowy i ma śmiałe plany .Moje plany również się
realizują.
PRZYJAŹŃ?
Zaprzyjaźniłam się z tańcem oraz nauczycielami i twórcami różnych metod poprzez ruch ekspresywny. Przeszłam głębokie oczyszczenie i uzdrowiłam podczas sesji indywidualnych i grupowych warsztatów terapii tańcem. Oczywiście inne metody tez były po drodze. Ale taniec integrował, harmonizował W swojej książce "Uzdrawiający Taniec" Mateusz Wiszniewski, bardzo przystępnie przedstawia terapeutyczne zastosowanie Ruchu i Tańca. Na obozie w Bieszczadach pracowaliśmy poprzez medytacje, wizualizacje, rysowanie mandali i oczywiście taniec.
TEATR TAŃCA?
Najwięcej tajemnic odkryłam poprzez uwalniający taniec w Terapeutycznym Teatrze Improwizacji Ruchu. Zranienia upchnięte głęboko w sferę cieni. Z cieni wyłoniły się archetypy, wewnętrzne konflikty. A ja je poczułam w ciele-bólem fizycznym ,w sercu w uczuciach samotności i odrzucenia z dzieciństwa. Uświadomiłam potrzebę dotyku i bliskości.
Poczucie winy, wstydu i upokorzenia z nadużycia seksualnego w dzieciństwie zamieniłam w ufność i poczucie bezpieczeństwa. Integrowałam cienie poprzez katarsis w Teatrze Tańca, gdzie stwarzaliśmy mapę ról, na nowe wzorce życia. Odgrywaliśmy w ruchu nowe formy, które poprowadziły do świadomie
wybieranych celów. Mnie oczywiście do świadomej pracy nad rozwojem poprzez ruch i taniec.
PROCESY TWÓRCZEJ EKSPRESJI?
Trafiłam do Ośrodka TAMALPA w Kalifornii-Ośrodka Terapii poprzez Procesy Twórczej Ekspresji. Metoda ta powstała w wyniku doświadczeń Anny Halprin już w 50-tych latach w Kalifornii.
Spotkanie z legendarną mistrzynią terapii tańcem, było przepełnione prostotą, a jednocześnie głębią i dziecięcą radością prawdziwych Mistrzów. Anna skończyła już 86 lat, a warsztat z nami prowadziła pełna
energii, sprawnym ciałem demonstrując ćwiczenia oraz z wielką mądrością przekazują wiedzę.
Podstawowa zasadą Procesu Twórczej Ekspresji jest odkrycie, że metody ekspresji muszą obejmować każdy poziom świadomości: kinestetyczny, emocjonalny i mentalny. Zgodność pomiędzy
wewnętrznym doświadczeniem, a zewnętrzną ekspresją prowadzi do zrozumienia ,rozwoju i otwiera nowe możliwości wyrażania siebie. Konflikt hamuje rozwój. W procesie Twórczej Ekspresji technika jest oparta na przechodzeniu od wizualizacji symboli/w ruchu lub bezruchu/, w wyrażaniu poprzez rysowanie np. graficznych symboli i odgrywanie ich w ruchu i tańcu.
Pracowaliśmy w 3 blokach tematów
1.Autoportrety-pamięć w częściach ciała
2.Wspólnota,Taniec, Rytuał- w oparciu o praktyki kultur plemiennych Indian amerykańskich
3.Taniec na Łonie Natury-czyli cały dzień na plaży nad oceanem
POEZJA?
W wyniku głębokiego otwarcia się powstał ten wiersz

 

"Jestem ukochana i gotowa na przyjęcie miłości …
Z Góry przychodzi wsparcie i świetliście opromienia,
Z kosmicznych wymiarów przychodzą inspiracje ,
dotyczą mego życia, pracy z ludźmi. planów na teraz i na przyszłość.
Idę za głosem serca, wielka przygoda i świat mnie wzywa.
Przeszłam pustynię cierpienia, teraz Jam radość, Jam miłość
Kocham życie, ludzi. bliskich i tych których jeszcze nie znam.
Chciałam umrzeć, ale promienie słońca na kalifornijskiej
plaży, wskrzesiły do Nowego Życia.
Fale oceanu obmyły wszystkie grzechy i winy,
zabrały smutne wspomnienia.
W Kentfield spotkałam Mistrzynię Uzdrawiania Ducha-Annę Halprin
W rytualnych tańcach Wspólnoty, otwieraliśmy serca.
Porozumiewałam się nie znając ich
języka, uśmiechem, spojrzeniem, dotykiem, kontaktem w tańcu, przestrzenią.
Mikrokosmiczne ruchy ciała, smak natury ,muzyka ciszy, wszechogarniająca
Jedność Wspólnoty pozwalała lizać zranienia i skały i piasek na plaży.
Pełzaliśmy jak gady, aby wstać i nieść w Świat przesłanie;
Taniec, ruch, dotyk uzdrawia i zmienia, bliskość z człowiekiem w pierwotnej
naturze otwiera na spełnienia.”

 

TU I TERAZ?
Po pobycie w Ośrodku Tamalpa wróciłam naczerpana i wyczerpana, poszerzona i skurczona, pełna i pusta, w Ciele i Duszy. Poprzez procesy Twórczej Ekspresji dotarłam do pierwotnych stanów świadomości, do najgłębszej pamięci w komórkach i po zintegrowaniu przyszło wyciszenie, spokój i harmonia.
Ciągle tańczę na fali życia, jednocześnie twardo stąpając po ziemi.
Zapraszam na sesje indywidualne i warsztaty grupowe -Taniec
Ekspresywny, Kąpiele w dźwiękach gongów, mis tybetańskich i dzwonków, masaz
hawajski Lomi i Radykalne Wybaczanie według metody Colina C.Tippinga. Jest to program autorski Lucyny Michalczyszyn na podstawie doświadczeń terapeutycznych i życiowych, Z wykształcenia jest pedagogiem-terapeutą profilaktyki psychologicznej
JEDNYM SŁOWEM?
Pozdrawiam

 

 marcin kurnik
 

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 Comments

No Comment.

podobne wpisy

(fem)akademia

Sukienki – dlaczego warto nosić, na co zwracać uwagę i gdzie kupić?

    Modne sukienki doskonale sprawdzą się, jako codzienne stylizacje. Niezależnie od tego, czy wybierzesz sukienki midi czy też sukienki mini lub maxi, wszystkie możesz wykorzystać na co dzień, wystarczy tylko dobrze dobrać do nich dodatki. Dlaczego warto mieć w swojej szafie chociaż kilka sukienek? Na co zwrócić uwagę gdy szukasz sukienki dla siebie? Jakie są zalety […]

    Czytaj...
    (fem)akademia

    Gwiazdy inwestują w rozwój dzieci

      Osoby znane ze świata mediów i show biznesu chętnie inwestują w rozwój swoich dzieci. W szczególności, kiedy ich pociechy przygotowują się do najważniejszych dla nich egzaminów, takich jak sprawdzian ośmioklasisty czy matura. Dobra szkoła to jedno, ale równie ważne jest wsparcie dziecka odpowiednimi korepetycjami.

      Czytaj...
      (fem)akademia

      Gwiazdy dla dzieci jeździły na hulajnogach

        W październiku odbył się charytatywny pokaz mody pod hasłem Barwy Jesieni, który ma zapewnić najbardziej potrzebującym maluchom ciepłą odzież na nadchodzące miesiące. Tego dnia gwiazdy licznie przybyły do Grodziska Mazowieckiego, by wesprzeć akcję charytatywną. Jednym ze sponsorów pokazu była marka Motus producent hulajnóg elektrycznych.

        Czytaj...